niedziela, 10 lutego 2019

RECENZJA: Legowisko/Stinko Sofa od Pinky Stinky

Firmę Pinky Stinky znalazłam szukając nowego legowiska, nie miałam specjalnie dużych wymagań co do niego, miało być po prostu wodoodporne, w kształcie materaca, szyte na wymiar i ze zdejmowanym pokrowcem – znalezienie takiego okazało się sporym wyzwaniem. W końcu trafiłam na Pinky Stinky i StinkoSofę, znalazłam też wzór idealny, który od razu zapragnęłam mieć. W końcu podczas targów w Katowicach miałam możliwość obejrzenia na żywo legowiska i postanowiłam kupić podczas promocji na black friday, ale zanim ten dzień nastąpił okazało się, że Speedy została wybrana na ambasadorkę firmy, czego kompletnie się nie spodziewałam.

Po krótkim słowie wstępu czas na recenzję!


Paczka z legowiskiem dotarła do nas tuż przed świętami Bożego Narodzenia, akurat po zakończonej „terapii” zwalczającej urojoną, gdzie Speedy miała ograniczony dostęp do miękkich rzeczy. Po wyjęciu legowiska z paczki miałam reakcję WOW, mimo że same legowiska widziałam już wcześniej to to było moje pierwsze zetkniecie z tym wzorem na żywo. Starannie obejrzałam legowisko z każdej strony w poszukiwaniu niedociągnięć, których nie znalazłam. Pierwsze wrażenie wypadło naprawdę dobrze.
Nasze legowisko miało pasować do klatki (MidWest iCrate), więc wybrałam rozmiar 90x60 (niestandardowy) z wzorem fioletowe owieczki.

Jak opisuje legowisko producent? I co piszę ja?
Z zewnątrz legowisko uszyte jest z tkaniny wodoodpornej powleczonej jednostronnie PU (poliuretan), która tym samym posiada właściwości wodoodporne. Jest to mocna tkanina o widocznym, grubym splocie i zwiększonej odporności na tarcie. Spód legowiska to bardzo gruba, gumowana tkanina w kolorze grafitowym. Legowisko jest odporne na psie pazurki i większość psich wpadek. Futerko nie czepia się do niego w ogóle - wystarczy odkurzyć! Oczywiście tkanina wodoodporna może trochę szeleścić, gdy piesek układa się do snu - można zminimalizować ten odgłos wybierają opcję z syntetycznym lnem. Wzory, które wybraliśmy, są zgodne z najnowszymi trendami i będą na bieżąco uzupełniane tak, żebyśmy zawsze byli na czasie.
Wodoodporność nie bardzo miałam jak sprawdzić, miska z wodą jest poza klatką, Speedy szczeniaczkiem już nie jest, a mokry pies po spacerze zawsze czeka grzecznie na wytarcie, więc jedyne z czym materiał miał do czynienia to psia ślina przy jedzeniu przeróżnych suszonych smakowitości. Żadnych śladów po pazurkach nie zaobserwowałam do tego legowisko mogę spokojnie określić mianem sierścioodpornego. Speedy jest obecnie w trakcie intensywnej wymiany włosa, sierść wala się dosłownie wszędzie, codzienne odkłaczanie łóżka, podłogi, ubrań, co tydzień wynoszę worki pełne sierści na śmietnik, a na legowisku żadnych kłaczków, nic. Oczywiście zbiera się wokół niego ale nic nie przyczepia się do materiału co na jest naprawdę dużą zaletą legowiska.
Sam materiał z którego Stinko Sofa jest wykonany rzeczywiście dosyć mocno szeleści w porównaniu do innych legowisk jakie miałam ale nie stanowi to dla mnie żadnego problemu.
Ma formę prostokątnej pufy, której miękkie wypełnienie dopasowuje się do kształtu ciała psa oraz pozwala mu umościć sobie posłanie tak jak lubi. Legowisko jest w 100% rozbieralne, a jego specjalnie zaprojektowana konstrukcja sprawia, że po praniu zachowuje idealną formę. Legowisko nie ma żadnych zamków - nie ma obawy, że po praniu już się nie zapnie, albo że zamek skusi niszczyciela.
Legowisko rzeczywiście dobrze się dopasowuje, jest miękkie wygodne (sama bym chciała mieć materac z takiego legowiska). Legowisko jest rozbieralne ale pierwszy raz spotkałam się z takim rozwiązaniem w przypadku legowiska. Bez większego problemu umiałam wyciągnąć poduchę ze środka i wsadzić ją na miejsce.
Pranie:
Pokrowiec legowiska możemy prać spokojnie w pralce przy maximum 800 obrotów i w 40 stopniach. Nie należy go suszyć w suszarce bębnowej ani prasować.

Test nie byłby testem gdybym nie sprawdziła wiarygodności tej instrukcji. Wrzuciłam pokrowiec do pralki ustawiając program delikatny i 40 stopni, niestety nie znalazłam żadnego z mniejszą ilością obrotów niż 1000 ale nie zauważyłam żeby legowisko na tym ucierpiało. Materiał schnie standardowo, u mnie było to przez całą noc w niespecjalnie ciepłym pomieszczeniu. 

Podsumowanie:
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że legowisko spełnia wszystkie moje oczekiwania. Wzór legowiska jest naprawdę piękny, kiedy zobaczyłam go na stronie od razu wiedziałam, że to właśnie tego szukałam. Nie dość, że owieczki – idealny wzór dla bordera koli, to jeszcze idealnie trafia w moje gusta kolorystyczne. 

Mimo miesiąca częstego używania, po praniu i wytrzepaniu legowisko wygląda zupełnie jak nowe, powiedziałabym nawet że dzięki wytrzepaniu stało się bardziej miękkie i zapadające się. Jedynym maleńkim minusem jaki rzucił mi się w oczy, jest fakt, że legowisko mogłoby być o jakieś 5 cm szersze, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że ciężko jest ręcznie uszyć legowisko o idealnych wymiarach.
PLUSY:
+ rozbieralność
+ możliwość uszycia na wymiar
+ sierścioodporność
+ miękkie
+ wygodne
+ łatwe w utrzymaniu czystości
+ starannie wykonane
MINUSY:
+/- głośność materiału



StinkoSofę znajdziesz pod tym LINKIEM

♥    ♥   ♥
A na koniec, z okazji zbliżających się walentynek mam dla Was 10% rabatu do wykorzystania w sklepie PinkyStinky! Promocja ważna do 17 lutego.


Jeśli ktoś ma podobne wymagania co ja i szuka legowiska to zdecydowanie polecam PinkyStinky!

POZDRAWIAMY Ania&Speedy

1 komentarz: