poniedziałek, 14 maja 2018

TEST: Mata węchowa Zayma Craft

Witajcie po dłuższej przerwie. Miesiąc temu, szcześliwym trafem Speedy została wybrana na testerkę produktów firmy Zayma Craft. W nasze łapki wpadła mata węchowa w rozmiarze L.



Czym jest mata węchowa?
Myślę, że tego wynalazku nikomu przedstawiać nie muszę, jeśli jednak ktoś go nie zna, to mata węchowa jest interakcyjną zabawką dla psów, która ma pobudzać zmysł węchu podczas szukania przez psa w kępkach polaru schowanych smakołyków. Pół godziny węszenia przez psa męczy go tak samo jak 3-godzinny spacer, zatem jest to idealne rozwiązanie dla psów reaktywnych czy nadpobudliwych, które mają problem z wyciszeniem się. Ale jak przy wszystkim należy zachować umiar, bo nic nie zastąpi psu spaceru ale mata świetnie sprawdzi się jako urozmaicenie albo zajęcie psiego nosa w deszczowe dni.


Ogólne wrażenie: 

Na początku byłam nieco przerażona wielkością maty, bo mimo że ma tylko 60x40 cm to wyglądała na bardzo dużą. Zaraz po wyjęciu maty z paczki dokładnie się jej przyjrzałam i chociaż bardzo chciałam, to nie znalazłam żadnych niedociągnięć, mata jest gęsta i wykonana z grubego polaru. Bardzo mi się spodobało to, że znalazły się w niej różne odcienie moich ulubionych kolorów. Dodatkowo moją uwagę przykuło ręczne wykonanie antypoślizgu w kształcie łapek, dodatkowo mata ma gumeczki, które trzymają ją po jej zwinięciu, co znacznie ułatwia przechowywanie.

Z czego wykonana jest mata?
Mata składa się z filcowej maty, impregnowanej od spodu, oraz kawałków grubego, wysokiej jakości, polaru. Od spodu przyszyte są 2 gumki, dzięki, którym można zwinąć matę w rulon.


Co wyróżnia maty węchowe Zayma?
Maty które ja miałam okazję widzieć były wykonane w zupełnie inny sposób, gumowa podstawka z wplecionymi kawałkami polaru, co bardzo zniechęcało mnie w obawie o trudności w czyszczeniu (a lubię jak rzeczy od psa są czyste, wręcz mam bzika na tym punkcie). Maty od Zaymy są szyte, nie plecione przez co zajmują mniej miejsca i można je prać w pralce. 


Podsumowanie:
Mata przeszła testy bardzo dobrze, jej wielkość, która na początku nieco mnie przeraziła okazała się być idealna, dzięki temu mam więcej miejsca do schowania smakołyków, a psu więcej czasu zajmuje odnalezienie ich. Po 30-dniowych testach oraz praniu (program delikatny, 30 stopni) mata nadal wygląda jak nowa, w praniu nic się nie zniszczyło i nie było problemu z usunięciem brudu, ogólnie mata dalej wygląda jak po wyjęciu z paczki, mimo że Speedy korzystała z niej bardzo często. Jedynie do czego mogę się przyczepić to do antypoślizgu, ponieważ mata podczas używania przesuwała się po podłodze, jednak nie mam porównania do maty bez tego dodatku i być może bez niego jest jeszcze gorzej.



Matę węchową Zayma Craft w rozmiarze L znajdziesz TU.





POZDRAWIAMY A&S

3 komentarze:

  1. Świetny post! <3 Bardzo fajnie wygląda ta mata, super, że można ją zawinąć w rulon :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zawsze widziałam maty z gumowej wycieraczki, nie wiedziałam że Zayma ma takie. Zastanawiam się cały czas czy sobie coś takiego sprawić, trochę przeraża mnie ile miejsca to zajmuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom mata wcale nie zajmuje dużo miejsca :).

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje do dalszego pisania. Jeśli chcesz się podzielić swoją opinią PISZ ŚMIAŁO!
Możesz do komentarza dołączyć link do swojego bloga, na pewno odwiedzę i również skomentuję, a jeśli mi się bardzo spodoba to zostanę na dłużej :).
Spam nie będzie tolerowany.