czwartek, 2 kwietnia 2015

Recenzja #8 Flexi VARIO System

Dzisiejszy post będzie poświęcony smyczom automatycznym a w szczególności Flexi Vario System.
Tradycyjne smycze są często zbyt krótkie, żeby pies mógł swobodnie pobiegać czy chociaż powąchać i tu z nieba spadają nam smycze automatyczne, pies ma na niej większą swobodę ruchu, a właściciel w dalszym ciągu sprawuje kontrolę nad psem (o ile wie, jak prawidłowo korzystać ze smyczy).
Ja mieszkam raczej na uboczu miasta gdzie nie ma za bardzo ruchu samochodów czy nawet ludzi, ale bywam w większych miastach i w takich miejscach smycz automatyczna jest bardzo dobrym rozwiązaniem, bo nie oszukujmy się ale nawet posłuszny i wyuczony pies może wystraszyć się hałasu, pędzących samochodów czy ludzi.


Jak się u nas smycz automatyczna sprawdza?
Okruszek jest psem bardzo kontaktowym, kiedy jest na smyczy. Nie próbuje się oddalać, rzadko zdarza mu się pociągnąć, więc w jego przypadku smycz nie była użyta w 100% a jedynie w połowie. Natomiast Misia jest typem psa, który na spacerze żyje we własnym świecie, człowiek równie dobrze dla niej mógłby nie istnieć, ona lub chodzić własnymi ścieżkami, wąchać co jej się podoba, więc w jej przypadku taka smycz jest trafem w 10!

Jaka jest różnica pomiędzy tradycyjną smyczą Flexi a Flexi Vario System?
Flexi Vario to smycz nowej generacji, różnica jest zauważalna od razu, ale to co widać to zdecydowanie nie wszystko.
Flexi słynie z tego, że mechanizm potrafi działać perfekcyjnie nawet przez dobrych kilka lat przy intensywnym jej używaniu. Vario dodatkowo ma:
      - wymienne końcówki smyczy:
        Do wyboru mamy 3 rodzaje oraz zwykły krótki pasek.
             1. Pasek z amortyzatorem - redukuje szarpnięcia
             2. Pasek z LED dla lepszej widoczności
             3. Podwójna smycz dla małych psów (tej nie mamy)
      - system oświetlenia:
        Doczepiany jest do smyczy za pomocą rzepa, można go w każdym momencie zdjąć i nałożyć specjalną zaślepkę. Idealny na wieczorne spacery.
      - MultiBox:
        Coś co najbardziej mi się podoba w smyczy, można w tym pojemniku schować smakołyki lub woreczki na psie odchody. Największy plus jest taki, że mieszczą się tam uniwersalne woreczki, które można nabyć w praktycznie każdym sklepie zoologicznym.
Jednorazowo zdarzyło mi się że pojemnik się odczepił od smyczy, kiedy wchodziłam do autobusu biorąc psa na ręce.
      - Regulowana rączka:
        Nasza ze względu na niewielki rozmiar nie została w to wyposażona, ale większe smycze mają regulację rączki dla komfortu i większej wygody użytkownika.

Minusy
Przez praktycznie cały post pisałam o plusach smyczy, ale jak to przy każdej rzeczy bywa są też minusy, jednym z nich jest odczucie ciągle napiętej taśmy, która mogłaby być luźniejsza oraz (takie moje zboczenie) zaślepka na rzep po lampce jest szara, mogłaby być w kolorze smyczy, w naszym przypadku brązowa, bo psuje estetykę aczkolwiek nie przeszkadza w użytkowaniu :).

Podsumowując:
Smycz jest praktyczna, wygodna i lekka (w porównaniu np. do compact, który mieliśmy wcześniej). Przeznaczona jest raczej dla świadomych opiekunów, którzy wiedzą jak smyczy używać (czyli nie pozwalają psu wychodzić na ulicę, skakać po przechodniach i podchodzić do każdego napotkanego psa, co niestety często się zdarza), smycz nie nadaje się dla szczeniąt oraz psów, które ciągną na smyczy bo taka smycz tylko to wzmocni.

Uwagi:
Kolczatka + Flexi
Halter + Flexi
Takie połączenie przyniesie nam więcej szkody niż pożytku przy okazji sprawiając ból psu.

Smycz można kupić w:
otoZOO.pl
karusek.com.pl

POZDRAWIAMY H&O

19 komentarzy:

  1. Genialna smycz, choć niestety Mój Borys mimo małych rozmiarów musi mieć szelki bo przy jego manierach na dworze inna opcja nie wchodzi w grę ;) ale ogromny plus za pojemnik na chociażby woreczki. Pozdrawiam i zapraszam na Mój blog papi-pl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do szelek jak najbardziej smycz się nadaje :)

      Usuń
  2. Świetna recenzja! Ja osobiście nie przepadam za flexi, ale szanuje osoby, które umiejętnie używają jej na co dzień. :)
    atomiszczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Estetyczna uczta dla oczu <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Flexi Vario to podobno baardzo zła smycz, poczytaj o niej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam smycz w domu, więc sama potrafię określić czy jest słaba czy nie. Zdecydowanie najlepiej się prezentuje z wszystkich innych flexi jakich miałam okazję używać.

      Usuń
  5. Fajna recenzja, ja nie jestem miłośniczką Flexi.:P Trochę za bardzo wymyślna i.. nie dla mnie.;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że firma Flexi ostatnio bardzo wzięła się za reklamowanie swoich produktów. Mam nadzieję, że to nie spowoduje wielkiego boomu na smycze automatyczne, bo jednak doświadczenie uczy, że mało który właściciel potrafi się takim gadżetem odpowiednio posługiwać i dla mało którego psa się taka smycz rzeczywiście nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  7. O smyczy słyszałam już wiele dobrego, ale moja Pusia jest podobna do Okruszka: nie oddala się, nie ciągnie. Jak na razie jest nam chyba niepotrzebna i zostaniemy przy tradycyjnej. Na plusik z mojej strony zasługuje piękny design. Pozdrawiamy pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam flexi, jak Toś dopiero co u nas zamieszkała i później, kiedy miała cieczki i bałam się ją wtedy spuszczać. Bardzo fajnie się sprawdzała, ale nie była dla mnie zbyt wygodna. Jak tylko byłam pewna, że piesa przyjdzie na zawołanie i kiedy pozbyłyśmy się macicy, to na stałe używamy już tylko zwykłych smyczy.

    Sama Flexi Vario jest... wypasiona! Strasznie fajny patent z tym podpinanym pojemniczkiem :D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przydatna recenzja, my jak na razie w planach smyczy automatycznej nie mamy, wolę mieć kontrolę nad Satri, i mieć w ręku zwykłą, parcianą smycz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio kupowałam właśnie automatyczną smycz, jednak zdecydowałam sie na inny model. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne patenty do niej wrzucili, tego jeszcze nie było :D my mamy zwykłą flexi, ale rzadko kiedy jest używana, wygodniej mi jest z zwykłymi smyczami :)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  12. Flexi jest fajowa kiedy pracujemy z psem na lince, a nie chcemy sb brudzić rąk jak w przypadku używania tradycyjnej 10m np :D Z drugiej strony ja nie przepadam za tymi smyczami ze względu na niemiłe skojarzenia. Nie spotkałam w moim mieście jeszcze ogarniętego psa na flexi..
    Bardzo fajna recenzja, czytelna i estetyczna przede wszytskim :D Uciechy ze smyczy i wycałuj piesy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna recenzja! My również mamy flexi, tylko inny model :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Smycz jak widziałam bardzo ładnie wykonana i ma mnóstwo gadżetów, których przy normalnej smyczy nie znajdziemy. Jednak my preferujemy zwykłą taśmową smycz, na której pozostaniemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale cacko smycz i super recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeszukałam cały internet w poszukiwaniu recenzji na temat tej smyczy. Po pół roku znalazłam ją tutaj! I zdaje mi się, że ją zakupię! Super recenzja! Pozdrawiam

    http://pongomeggi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. 2 dni temu zamówiłam tę smycz w sklepie wisus.pl. Przyszła dziś wieczorem, więc niestety nie miałam okazji jeszcze jej przetestować, ale mam nadzieję, że dobrze się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje do dalszego pisania. Jeśli chcesz się podzielić swoją opinią PISZ ŚMIAŁO!
Możesz do komentarza dołączyć link do swojego bloga, na pewno odwiedzę i również skomentuję, a jeśli mi się bardzo spodoba to zostanę na dłużej :).
Spam nie będzie tolerowany.