czwartek, 29 grudnia 2016

Wejście szczeniaka w dorosłość

4 grudnia Speedy obchodziła swoje pierwsze urodzinki, a dziś mija dokładnie rok kiedy pierwszy raz się poznałyśmy, a mały szczeniaczek o imieniu Moira namieszał mi w głowie. Pamiętam jaka po tym dniu chodziłam szczęśliwa myśląc tylko o niej i jednocześnie nie mogłam się doczekać dnia kiedy zagości w moim domu.


Przez ten rok tak wiele się zmieniło. Razem przeżyłyśmy wzloty i upadki a było ich naprawdę mnóstwo, odniosłyśmy pierwsze małe sukcesy, wspólnie stawiałyśmy swoje pierwsze kroki w sportach w końcu wszystko stało się bardziej realne i osiągalne. Speedy mimo niewinnego wyglądu bardzo dała mi popalić i pewnie jeszcze nie raz da. Ale wzięcie jej to było moją najlepszą decyzją, wtedy wszystko mi mówiło że to TEN pies i do dzisiaj się to nie zmieniło. Zdecydowanie nie jest tym wyimaginowanym psem który tak długo siedział w mojej głowie i był idealny pod każdym względem, ona jest realnym wyobrażeniem psa którego tak długo szukałam i każdego dnia coraz bardziej się o tym przekonuje. Ktoś mi kiedyś powiedział, że dostajemy takiego psa jakiego potrzebujemy i chyba rzeczywiście jest to prawdą. To małe łaciate stworzonko jest moim małym oczkiem w głowie i jestem w niej kompletnie zakochana, na lepszego psa po prostu nie mogłam trafić mimo jej wszystkich wad i problemów.


Nie mam pojęcia kiedy ten rok minął, jeszcze niedawno miałam w domu małą, włochatą, sikającą kulkę, która teraz stała się dorosłym i pięknym psem. Świat stoi przed nami otworem, musimy tylko dobrze z tego skorzystać :).


Filmiku na rok nie udało mi się stworzyć (obiecuje, że niedługo coś dodam) ale zapraszam Was do obejrzenia krótkiego filmu z naszego ostatniego treningu frisbee, a jednego z pierwszych gdzie Speedy zrozumiała, że zabawa samopas i mordowanie zabawek nie jest tak fajne jak wspólna zabawa :D


POZDRAWIAMY H&S

10 komentarzy:

  1. Cudownie się na nią patrzy <3.
    To prawda, z łatwym od początku psem, nie nauczymy się za dużo. Kiedy musimy nad czymś popracować- zdobywamy tak cenne doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że w końcu masz psiaka, z którym możesz właściwie robić wszystko czego zapragniesz. Bardzo fajnie wyglądają wasze frisbowe początki, czekam na więcej :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde ale te Wasze frisbaki już wymiatają! Widzę duży postęp! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten czas tak szybko leci...Bardzo lubie patrzeć na takie początku z fisbee takie filmiki motywują mnie do zaczęcia nauki z frisbee z Saba :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Speedy wypiękniała, tak w ogóle pamiętam to jak wczoraj, gdy dodałaś post że masz szczeniaka... Ten czas strasznie szybko leci. Speedy świetnie sobie radzi w frisbee, powodzenia w dalszej pracy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mała Speedy to chodząca słodycz! To puchate ciałko, klapnięte uszka... kocham <3
    Ale ten czas pędzi! Speedy jest już taka duża i dorosła a jeszcze chwilę temu była malutkim papikiem.
    Szczęścia dla Was! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż jestem ciekawa jakie problemy taka niewinna z twarzy Speedy narobiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślę nad napisaniem postu na ten temat :).

      Usuń
  8. Przepiękna dziewczyna! :D mam nadzieję, że kiedyś taka piękność dołączy do mojej Furii i stworzy wspaniałe stadko :) a tymczasem zapraszam do obejrzenia i zaobserwowania mojego bloga: mojamalina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło się czytało, Ładny piesek wyrósł!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje do dalszego pisania. Jeśli chcesz się podzielić swoją opinią PISZ ŚMIAŁO!
Możesz do komentarza dołączyć link do swojego bloga, na pewno odwiedzę i również skomentuję, a jeśli mi się bardzo spodoba to zostanę na dłużej :).
Spam nie będzie tolerowany.