wtorek, 1 września 2015

Jeszcze tylko 10 miesięcy...

Od kilku tygodni (3 o ile dobrze licze :P) na blogu cisza, nie umiałam napisać nic sensownego i wiele napoczętych postów trafiło na szary koniec wersji roboczych. Wakacje się skończyły więc wypadałoby napisać krótki post streszczający te 2 miesiące obijania się, nie będzie to post przedstawiający nasze osiągnięcia, postępy... zresztą w drugiej połowie lipca zrezygnowaliśmy z kontynuacji projektu 62. Po przemyśleniu tego i owego uznałam że nie będziemy z O tego kontynuować. Ograniczyliśmy się do długich spacerów przy zachodzie słońca, kilku wyjazdów oraz poprawieniu naszych relacji, mieliśmy także okazję uczestniczyć w seminarium z Paulą Gumińską jako obserwatorzy ale myślę że o tym napiszę oddzielny post.


Tegoroczne wakacje zdecydowanie nie należą do tych wartych zapamiętania, równie dobrze mogłoby ich nie być, mam nadzieje że następne będą lepsze, w końcu zostało całe 10 miesięcy do planowania i działania :).

W rekompensatę ostatnią niedziele wakacji razem z Okruszkiem spędziliśmy naprawdę fajnie, wybraliśmy się nad jezioro (szok, że dopiero pierwszy raz) O ma za sobą pierwsze pływanie (drugie wodowanie) na głębszej wodzie oraz długi spacer dookoła jeziora, szkoda że wcześniej nie mieliśmy okazji tam pojechać.



W przyszły weekend pojawię się na DCDC w Warszawie, tym razem niestety bez Okruszka, on zostanie pod opieką mojego taty. Najwyższy czas przygotować szczegółową "Instrukcję Obsługi Okruszka".

Do następnego postu!
POZDRAWIAMY H&O

15 komentarzy:

  1. My w te wakacje też mało razy zawitaliśmy nad jeziorem. :) Muszę w końcu zacząć chodzić z Reksem na jakieś długie spacery. :P
    Pozdrawiam,
    reksio-the-dog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia jak zwykle bardzo ładne. Dobrze że Okruszek ma możliwość poplywania. Jest uroczym kundelkiem. Miłego wyjazdu do Warszawy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że na DCDC zjedzie się praktycznie (głównie jako widownia, ale jednak) cała psia blogosfera. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nasze wakacje też do tych superfajnych nie należały, także witaj w klubie :D
    | thindogs.wordpress.com |

    OdpowiedzUsuń
  5. No, cóż, ja też do klub Natalii należę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas wakacje polegały głównie na leniuchowaniu i przeplatanych treningach (jak pogoda na nie pozwalała). Ja z psiakami nad jeziorko wybrałam się również tylko raz i również pod koniec wakacji, ale niestety moje sunie sobie nie popływały, z racji, że osoby wypoczywające nad tym jeziorkiem chyba nie zwracały uwagi na czystość (w wodzie pływało pełno śmieci).

    Jeżeli chodzi o posty to ja również często mam pustkę w głowie, więc piszę coś jak tylko wpadnie mi do głowy i ustawiam post na ,,zaplanowany", z czego wychodzi niemała ilość postów z pomysłami ,,jak to zrobić" + kilka nieco luźniejszych, a ja mam chwilę wolnego na myślenie nad kolejnymi notkami :)

    Pozdrawiam! Udanego pobytu na DCDC! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tegoroczne wakacje dla nas też nie należały do tych najlepszych. Ale trudno. My przez jesień mamy zamiar duzo pracować :)
    Wam tez zyczymy motywacji do pracy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo to myślę, że udało się tobie nieco wypocząć w wakacje, a życie toczy się dalej i z pewnością spotkają cię jeszcze lepsze dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas tak samo - tych wakacji lepiej żebym nie zapamiętała, nic ciekawego nie zrobiłyśmy, prawie cały czas się leniłyśmy... Czekamy na post z opisem seminarium. :) Na DCDC nas niestety nie było - daleeko...
    http://www.cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas wakacje nie były w pełni wykorzystane, ponieważ Willi ma dopiero 8 miesięcy, jednak za rok ruszamy ze sportami i bardziej aktywnymi spacerami! :3
    http://my-dog-willi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. To będzie najgorsze 10 miesięcy męczarni... Ale damy radę. Pozdrawiam :)
    bibiblogdog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Po wakacjach okropnie ciężko przestawić się na tryb "szkoła" :/ zdecydowanie to będzie długie (niecałe)10 miesięcy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Okruszek, fajne się wabi. Fajnie jest mięc psa, szkoda, że ja nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja suka też w te wakacje zaliczyła pierwsze pływanie :) i to w morzu :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje do dalszego pisania. Jeśli chcesz się podzielić swoją opinią PISZ ŚMIAŁO!
Możesz do komentarza dołączyć link do swojego bloga, na pewno odwiedzę i również skomentuję, a jeśli mi się bardzo spodoba to zostanę na dłużej :).
Spam nie będzie tolerowany.