niedziela, 24 maja 2015

Majówka, problemy, weekendowy spacer i inne

Pierwsza połowa maja już dawno za nami, a ja nie napisałam jeszcze ani słowa o naszej majówce, a w między czasie wydarzyło co nieco.
            
2.05 - sobota
W końcu wybrałam się na spacerek z Alą i Kiarą. Okruszek świetnie dogadał się z suczką, od tego czasu jak tylko widzi białego goldena to ciągnie do niego. Zarówno Kiara jak i Okruszek idealnie sprawdzili się w roli modeli :D.
Więcej zdjęć Kiary można zobaczyć TUTAJ

3.05 - niedziela
Nie zmarnowaliśmy niedzieli, wcześnie rano razem z Okruszkiem pojechaliśmy na foto spacer do Uli i Kory. Relacje między Koreczkiem a Okruszkiem były już zdecydowanie lepsze niż podczas ich pierwszego spotkania w Warszawie, udało się im nawet zrobić wspólne zdjęcie (no prawie)!

Wszystko by było pięknie gdyby właściciele pewnego husky'ego trzymali psa na smyczy. Pies mając w dupie wołanie właścicieli podbiegł do Okruszka początkowo był przyjaźnie nastawiony, ale zmieniło się to w jednej chwili i rzucił się na niego. Właściciele tłumaczyli się tym że pies nie ma zębów... brak mi słów... jeśli pies nie reaguje na przywołania czy jest agresywny w stosunku do innych psów powinien chodzić NA SMYCZY lub W KAGAŃCU. Mały pies w starciu z dużym ma niewielkie, a co dopiero pies starszy.
Na szczęście skończyło się tylko na obtłuczeniach, ranie na pysku oraz łapie.

16-17.05
To był dosyć spontanicznie zaplanowany spacer, ale za to jeden z najbardziej udanych. Cały weekend spędziliśmy w Parku Śląskim razem z Wiktorią i Sigmą, które poznałyśmy podczas jesiennych zawodów agility. Psy się wybiegały, Okruszek był ładnie zmotywowany i ładnie pracował choć nie zawsze się odwoływał. Poczułam wielką ulgę kiedy nie bał się dużych psów i spokojnie się z nimi witał, całe szczęście że przez to pogryzienie nasza praca nie poszła na marne :).

22-23.05
W piątek wybraliśmy się na długi spacer do lasu, pare razy Okruszek z niewiadomego powodu się zatrzymał stał i oczy miał skierowane w moją stronę, za każdym razem robiliśmy krótką przerwę podczas której sprawdzałam czy przypadkiem nic go nie boli, nic takiego nie zauważyłam. Podczas spaceru odkrywaliśmy nowe zakątki, oczywiście moja jakże znakomita orientacja w terenie dała się we znaki, ale całe szczęście Okruszek prawie znalazł drogę powrotną a z pomocą przyszedł nam jakże kochany GPS i 3G :). Spacerek był zdecydowanie udany, a ja w końcu miałam odpowiednie buty... trampki są fajne ale do czasu :P
W sobotę (czyli wczoraj) odwiedziliśmy schronisko. Kawał czasu tam nie byłam, a tym bardziej Okruszek, więc minęło trochę czasu nim znów zajarzył że jest wszystko ok. Wielu ludzi na niego ochało achało, co dziwniejsze jak był w schronisku zanim go zaadoptowałam to nikt się nim nie interesował. Są rzeczy których po prostu nigdy nie zrozumiem. A uroczy (moim zdaniem) był bardziej niż teraz :P Zdjęcia jak jeszcze był w schronisku:

            
Czas na kilka słów o naszych problemach. Stan zdrowia Okruszka ostatnio się pogorszył, zaczęło się wszystko od nadmiernego picia wody oraz sikania w domu. Później doszło nadmierne łzawienie z oczu, rana na łapie po konflikcie z psem się zrobiła większa oraz zaczęły się u Okruszka problemy z sercem.
Okruszek jest już po części badań, na serce mamy tabletki, które najprawdopodobniej będzie dostawał do końca życia (tak jak tabletki na wątrobę, które dostawał już za czasów schroniskowcyh). Na oczka dostaje kilka razy dziennie kropelki, łapkę ma opatrywaną, przemywaną i dostaje zastrzyki. W dodatku zaczęły się problemy skórne, na szczęście w porę zauważone.
Ze zdrowiem na szczęście jest coraz lepiej i mam nadzieję, że już tak zostanie. Bo nie śpieszy mi się kolejny raz wydawać na psa w kilka tygodnie więcej niż normalnie przez pół roku.

POZDRAWIAMY H&O

17 komentarzy:

  1. Okruch taki światowy, takie ma znajomości :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za Okruszka, niech jak najszybciej wraca do pełni zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech wraca do zdrowia! Trzymamy kciuki :) Piękne zdjęcia jest taki słodki *u*
    Zapraszam:
    bibiblogdog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Okruszek niech wraca do zdrowia jak najszybciej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne psiaczki, no niestety twój pies jest już stary, niewiele życia mu zostało ale mam nadzieję, że będzie tylko lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życia przed sobą to on ma naprawdę dużo, małe psy i 20 lat dożywają, a w jego przypadku nie wiadomo do końca ile ma, równie dobrze może być młodszy aniżeli starszy. Pozdrawiam :).

      Usuń
  6. Dobrze że konflikt z huskym zakończył się w taki a nie inny sposób. Zdjęcia śliczne! Zawsze tak jest dopóki coś jest dostępne jest przeciętne, a kiedy już tego nie ma to jest śliczne. Niech Okruszek wraca do zdrowia trzymamy za niego kciuki.
    Pozdrawiamy K&F

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie że jesteście tacy aktywni mimo wieku i wielkości Okrucha :). Trzymam kciukasy za jego zdrówko, oby wszystko wróciło do normy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, że Okruch tak dobrze dogaduje się z innymi psami. Mam nadzieję, że ze zdrowiem będzie coraz lepiej. Okruch jest silny i jak widać na zdjęciach - nieźle się trzyma! Trzymamy kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Okruszek jest niezmordowany, trzymamy kciuki za jego zdrowie! :)
    Wspaniałe spacery, tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedny Okruszek <3 ale jest dzielny, na pewno szybko wróci do zdrowia :-)
    Pozdrawiamy, Asia i Bona
    http://piesoswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Baaardzo podobają mi się Twoje zdjęcia, piękne :).
    Okruszku, nie choruj! :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że czas spędziliście aktywnie.
    Trzymam kciuki za Okrucha! <3 Będzie dobrze :).

    OdpowiedzUsuń
  13. zdjęcie które robiła alicja jest za bardzo naświetlone aż razi w oczy.
    czemu twój pies ma takie dziwne jakby ropy koło oczu? ma chore oczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wizytę u okulisty oraz kalibrację monitora po czym ponownie przyjrzyj się zdjęciu i nie wypisuj głupot.

      Usuń
  14. Piękne zdjęcia, bardzo mi się podobają :) Okruszek, życzymy dużo zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Grunt to aktywnie spędzony czas :) + piękne zdjęcia ;))

    Pozdrawiamy
    http://plutoifigaro.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje do dalszego pisania. Jeśli chcesz się podzielić swoją opinią PISZ ŚMIAŁO!
Możesz do komentarza dołączyć link do swojego bloga, na pewno odwiedzę i również skomentuję, a jeśli mi się bardzo spodoba to zostanę na dłużej :).
Spam nie będzie tolerowany.