sobota, 19 października 2013

O posłuszeństwie słów kilka

Odkąd pamiętam z przywoływaniem nie był większych problemów, Okruszek raczej rzadko jest zapięty na smycz, z czego niezmiernie się cieszę. Gorzej jest chociażby z podstawowymi komendami... miewamy wzloty i upadki, gorsze i lepsze dni. Każdej komendzie muszę poświęcać strasznie dużo czasu, nic na siłę, bo chcę, żeby dla psiaka była to przyjemność, a nie katorga. Wydaje mi się, że najgorsze z w tym wszystkim jest brak skupienia, ale to już niedługo...


Wiem, że post troche tajemniczy, ale już wkrótce wyjaśnienie xD

11 komentarzy:

  1. No to czekam na kolejnego posta! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh a ja wiem o co chodzi :D Ale nie mogę się doczekać :)

    I&L

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam z niecierpliwością na wyjaśnienie :D

    Pozdrawiamy O&K

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też czekam na wyjaśnienie!

    OdpowiedzUsuń
  6. I chyba ja też muszę to powtórzyc "czekamy z niecierpliwościa" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. My mamy odwrotnie- z komendami super, z przywołaniem przy psach, ludziach tragedia :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wiem o co chodzi :) i będzie super :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Skąd ja znam ten brak skupienia...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje do dalszego pisania. Jeśli chcesz się podzielić swoją opinią PISZ ŚMIAŁO!
Możesz do komentarza dołączyć link do swojego bloga, na pewno odwiedzę i również skomentuję, a jeśli mi się bardzo spodoba to zostanę na dłużej :).
Spam nie będzie tolerowany.