środa, 2 października 2013

Nowa adresówka + spacerek

Na poprzednim blogu na przełomie lutego i marca pisałam, że planuję zamówić adresówkę dla Okruszka, Początkowo miała być z laminatu ale, że koleżanka miała i 2 miesięcy nie wytrzymała to zdecydowałam się na metal. Przeszukałam praktycznie cały internet (chodzi mi o stronki gdzie są sprzedawane rzeczy) i nie umiałam znaleźć wzoru jaki zamówiłam na początku wakacji, o czym również pisałam i do dziś nie otrzymałam odpowiedzi, ale korzystając z okazji, że koleżanka też chciała zamówić to zamówiłyśmy u tej samej osoby. Nie żałuję, bo adresówka jest świetna, a oto zdjęcia:



A tu zdjęcia z poniedziałkowego spacerku z Kentuckym (Owczarek Australijski Aussie) zdjęcia robione przez koleżankę telefonem, bo aparat mi się rozładował.



W piątek znów spacerek, a w sobotę jadę na zawody jako fotograf Kentucky'ego, więc zdjęcia będą na pewno :D Jeszcze jedno moje zdjęcie:


12 komentarzy:

  1. Świetna adresówka. Ps. Wejdź na aska ktoś uspał aska Pisstacji i pisał obraźliwe rzeczy, pogroziłam mu.xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, na szczęście już zablokowali...

      Usuń
  2. Śliczna adresówka :). Na jakiej stronie ją zamawiałaś, bo muszę zakupić dwie dla moich dziewczynek ;). Kentucky ma świetne łaty :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też muszę zamówić ;) Bardzo łady aussie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam zamiar kupić Lunie adresówkę.Ta jest fajna lecz wolę takie kolorowe bo więcej na nich widać :) Zdjęcia są super pozdrawiam i zapraszam :)

    http://hejuszkakochana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna adresówka :D
    Jakie piękne zdjęcia Okruszka i Kentucky'ego :)

    Pozdrawiamy O&K

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny Asiak :)
    Gratuluje (niedużego, bo niedużego, ale zawsze) zakupu! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny Ausiak. :)
    Gratuluje ( niedużego, bo niedużego ale zawsze... ) zakupu ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze powiedziawszy ja wybrałabym laminat. Mamy adresówkę od weterynarza z metalu.
    I pech chciał że nie jest ona taka jak powinna. m.in szybko się wygina, boki są rozjechane do tego stopnia że nie widać co jest wygrawerowane na adresówce. No nic każdy ma swoje zdanie :) Ale też bym musiała zakupić adresówkę.. Ah tylko gdzie te pieniądze?
    Życz swojej koleżance ode mnie powodzenia na zawodach :)
    Pozdrawiam Wiktoria&Fado

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje do dalszego pisania. Jeśli chcesz się podzielić swoją opinią PISZ ŚMIAŁO!
Możesz do komentarza dołączyć link do swojego bloga, na pewno odwiedzę i również skomentuję, a jeśli mi się bardzo spodoba to zostanę na dłużej :).
Spam nie będzie tolerowany.